Smajal.pl

strona domowa Nastmara Proudfoota

Będę tu umieszczał mądre powiedzenia, ciekawe (i mniej ciekawe, ale możliwie zabawne) logi, i śmieszne sytuacje, które zdarzy mi się napotkać w świecie Arkadii. Mam nadzieję że osoby biorące w nich udział nie obrażą się na mnie za ich publikację - w razie czegoś, proszę napisać maila, to mogę usunąć dany log.

Spis treści:

Jeśli chcesz aby twój log również się tutaj znalazł, użyj poniższego formularza. Jeśli log będzie śmieszny, ciekawy, niezbyt długi albo po prostu mi się spodoba, chętnie go tu umieszczę.

Imię na mudzie:
E-mail:
Log:
Captcha:
Wpisz powyższy zestaw liter i cyfr (wystarczy małymi literami):

O odwrocie Straży Krain
> Tibolt mowi szybko: Opeteh.
Sapiesz desperacko.
Mowisz: A czemu was goni?
Piszczysz z przestrachem.
> Tibolt mowi szybko: Ciastka chce.
Ernard mowi do Tibolta: Kuzyn.
Ernard mowi do Tibolta: Do Posterunku uciekamy.
Ernard mruczy gburowato.
Mowisz: To mu dajcie, ja mam kilka.
Otwierasz pakowny zielony plecak.
> Bierzesz trzy kruche ciastka i dwa ciastka z otwartego pakownego zielonego plecaka.
> Zamykasz pakowny zielony plecak.
> Tibolt mowi szybko: Straznik nie ucieka.
Ernard mowi do Tibolta: Ja nie straznik.
Tibolt mowi szybko: Straznik sie wycofuje.
Ernard usmiecha sie lekko.
Ernard mowi do Tibolta: A wlasnie.
Ernard mowi do Tibolta: Zapomnialem.
Ernard mowi do Tibolta: Wykonuje manewr taktyczny.
[powrót]

Kurzy Czarodziej
Mowisz: O.
Mowisz: A wlasnie.
Mowisz: Nauczylem sie specjalnej sztuczki.
Mowisz: Umiem zamieniac ludzi w kury.
Usmiechasz sie lobuzersko.
> Reitz wytrzeszcza oczy w niemym zdumieniu.
Mowisz: No! no! Sam nie moge uwierzyc!
Reitz mowi strachliwie: Ale mi nic nie zrobisz
Mowisz: Poczekaj tu, pokaze ci.
> Reitz mowi: Prawda?
(...)
Otwierasz skorzany plecak.
> Bierzesz male drewniane wiaderko z otwartego skorzanego plecaka.
> Zamykasz skorzany plecak.
> Napelniasz wiaderko woda.
(...)
Kuznia w Nuln.
==> N
Reitz i niski rudobrody krasnolud.
Jednym szybkim ruchem wyjmujesz zza siebie wiaderko napelnione woda i chluszczesz prosto w twarz Reitza. Cel wyglada jak zmokla kura.
> Mowisz: Jestes kurak!
Smiejesz sie.
Mowisz: Zobacz na siebie.
Wybuchasz smiechem.
> Reitz nadyma policzki naburmuszony.
Chichoczesz radosnie.
> Reitz otrzasa sie.
Jest (...) mezczyzna, znanym jako:
Reitz Riefenstahl, mezczyzna.
(...)
Wyglada jak zmokla kura.
[powrót]

Siła halflinga
Cela medytacji.
==> E
xxx yyy krasnolud i zzz vvv elf.
Usmiechasz sie lekko.
> zzz vvv elf wzdycha cicho.
[5/7] TY (lekko ranny)
[3/7] xxx yyy krasnolud (w zlej kondycji)
[6/7] zzz vvv elf (w dobrym stanie)
> zzz vvv elf spiewa: Bida z nedza Gotz..
xxx yyy krasnolud kiwa glowa.
> zzz vvv elf spiewa: Zeby demona nie moc..
> xxx yyy krasnolud dudni: Kurwysyn wielki byl
zzz vvv elf kiwa glowa.
xxx yyy krasnolud dudni: Co mialem zrobic, kto by pomyslal ze do takiej malej skrzyni sie zmiesci
zzz vvv elf spiewa: Ciekawe jak sie w tej skrzynce zmiescil...
zzz vvv elf kiwa glowa.
zzz vvv elf spiewa: Otoz to
xxx yyy krasnolud dudni: Szczwana bestia
xxx yyy krasnolud macha reka z rezygnacja.
zzz vvv elf spiewa: Pulapka i tyle...
xxx yyy krasnolud dudni: Ano nie da sie ukryc
zzz vvv elf spiewa: Teraz tam biega wsciekly
xxx yyy krasnolud dudni: Bedzie bida jak wyjdzie z tych jaskin do lasu
> zzz vvv elf kiwa glowa.
Mlaskasz glosno, okazujac wielke zadowolenie.
> zzz vvv elf spiewa: Moze lepiej stad pojdzmy...
xxx yyy krasnolud kiwa glowa.
zzz vvv elf spiewa: Do Nuln chyba nie dotrze..
zzz vvv elf spiewa: A co z halflingami? Musimy ich bronic..przeciez to my wypuscilismy dziada
xxx yyy krasnolud krzywi sie z niesmakiem.
xxx yyy krasnolud dudni: Same sobie na pewno jakos poradza
Drapiesz sie po glowie.
> zzz vvv elf krzywi sie lekko.
zzz vvv elf spiewa: Z demonem?
xxx yyy krasnolud dudni: Pochowaja sie po norkach a on w koncu pojdzie w pizdziec
zzz vvv elf spoglada pytajaco na xxx yyy krasnoluda.
zzz vvv elf spiewa: No moze...
zzz vvv elf spiewa: Do Nuln...
xxx yyy krasnolud dudni: Albo go ciastkami na smierc zakarmia
xxx yyy krasnolud smieje sie cicho.
Mowisz: Ahm, mowia panowie o tym demonie co go wlasnie wygonilem spowrotem do jaskin?
> zzz vvv elf spiewa: Yyyyy?
Kiwasz glowa w zamysleniu.
> xxx yyy krasnolud drapie sie po glowie.
Mowisz: Taak.
> zzz vvv elf spoglada na ciebie ze zdziwieniem.
Mowisz: No chudzina byl.
Poprawiasz inkrustowany skorzany temblak przypiety przy pasie.
> xxx yyy krasnolud dudni: No nie podejrzewam zeby wiecej niz jeden po okolicy tu biegal i straszyl
Prostujesz sie dumnie pokazujac, ze mimo niskiego wzrostu nie dasz sobie w kasze dmuchac!
Usmiechasz sie dziarsko.
> zzz vvv elf spiewa: A czy to znaczy ze znalazles nasze...
zzz vvv elf krzywi sie.
zzz vvv elf spiewa: Albo nie..
Mowisz: Cos tam bleblal o was chyba.
> xxx yyy krasnolud macha reka z rezygnacja.
Mowisz: Ale nie dokonczyl.
> zzz vvv elf wydaje z siebie dlugie hmmmmm...
Kiwasz glowa ciezko.
[powrót]

Zapiur kręci
Mowisz uwaznie do Zapiura: Ja jestem pewien ze kuzyn cos kreci...
Mowisz: Chyba.
> Zapiur mowi: Nie krece
Zapiur kreci przeczaco glowa.
[powrót]

Bezpieczny sen
Orchis drapie sie w ucho.
Zapiur mowi do Orchis: idziesz spac?
Orchis zaprzecza lekko.
Zapiur mowi: Jak spisz w poblizu czuje sie bezpiecznie
Chichoczesz.
> Orchis usmiecha sie diabelsko.
Zapiur mowi: Z gory wiem gdzie znajduje sie nawjieksze zagrozenie
Orchis drapie sie w ucho.
Smiejesz sie mimowolnie.
> Orchis mowi: Ze niby Drialt?
Zapiur usmiecha sie powoli.
Zapiur zaprzecza lekko.
Orchis mruczy tajemniczo.
Orchis spoglada szybko na Zapiura.
Zapiur mowi: Podpowiem
Orchis mowi niewyraznie: Jak to szlo... peczek pokrzywy....
Orchis namysla sie.
Zapiur mowi: Pierwsza ostania s w srodku jest jeszcze ..
Zapiur mowi: Wiecie co
Zapiur mowi: Nagle zapragnolem byc gdzie indziej
Zapiur wskazuje nieokreslony kierunek.
Zapiur mowi: To ja juz pojde papa
Zapiur glosno przelyka sline.
Zapiur podaza na zachod.
Orchis chrzaka cicho.
Zapiur PRZYBYWA z zachodu.
Zapiur podaza na poludnie.
Zapiur PRZYBYWA z poludnia.
Zapiur podaza na poludnie.
Zapiur PRZYBYWA z poludnia.
Zapiur usmiecha sie nerwowo.
Zapiur podaza na poludnie.
Drapiesz sie w ucho.
> Orchis wydaje z siebie dlugie hmmmmm...
Orchis mowi: A chcialam mu zrobic herbaty, zeby mu sie spalo lepiej.
[powrót]

No co?
Szczerbaty brudny goblin polegl.
Zapiur zabil szczerbatego brudnego goblina.
Bierzesz ociosana krzywa galaz z ciala szczerbatego brudnego goblina.
> Po niebie plyna male, pierzaste chmurki.
Dobywasz ociosanej krzywej galezi prawa reka.
> Zapiur usmiecha sie wesolo.
Glamdrig usmiecha sie wesolo.
Mowisz: No co?
> Glamdrig mowi: Nie no nic.
Mruczysz zrzedliwie.
> Zapiur mowi: Nic nic
[powrót]